Czy wiesz co to jest złe oko?

Pradawne klątwy i zło czynione z premedytacją

Ludzkość od dawien dawna wierzyła w destrukcyjną moc czarnej magii i ezoterycznych, przepełnionych złem gestów. Już w głębokiej starożytności ludzkość borykała się z owocami czarnomagicznych działań. Najpowszechniejszym problemem było złe oko, które w sposób dotkliwy dotykało ofiarę. Czym ono było? Czy istniała grupa ludzi szczególnie narażona na jego działanie? Jak można było się przed nim chronić? Przyjrzyjmy się temu problemowi.

Zło czynione z premedytacją?

Ze złym okiem spotkamy się w każdym miejscu na ziemi i przez większość epok historycznych. Niemal każda cywilizacja funkcjonująca na ziemi miała bogaty pakiet negatywnie oddziałujących na człowieka działań magicznych. Złe oko otwiera korowód plugastwa rzucanego na człowieka. Jak ono działa? Uroczne spojrzenie pełne było jadu i zawiści. Skojarzone z negatywnymi, złymi intencjami dotkliwie uderzało w ofiarę. Osoba obdarzona złym spojrzeniem podupadała na zdrowiu, a fundamenty jej egzystencji nagle ulegały zachwianiu. Czy złe spojrzenie mogło być rzucane tylko przez osoby z determinacją czyniące zło? Niekoniecznie. Urok można było rzucić całkowicie nieświadomie. Wielu ludzi czyniło je przypadkiem. Nie mając kontroli nad magią o charakterze destrukcyjnym, przypadkowo czynili napotkanym ludziom krzywdę.

Grupa wysokiego ryzyka

Ofiarą urocznego spojrzenia mógł paść każdy, kobieta i mężczyzna, silny i słaby, bogaty i biedny. Dwie grupy ludzi były szczególnie narażone na złe oko. Wierzono, że są to kobiety w ciąży i dzieci. Małe, kruche istoty podatne są na rozmaite czynniki zewnętrzne. Spotykając obcą osobę, o nieustalonych intencjach może zacząć płakać bez wyraźnego, logicznego powodu, chorować i zachowywać się po prostu źle. Istnieją pewne formy ochrony przez złym spojrzeniem. Opiszemy najpopularniejsze przesądy związane ze złym okiem.

Dawne metody walki z
urokiem i współczesna ochrona

Już w starożytności próbowano chronić się przed zgubnymi wpływami złego spojrzenia. Służyły do tego rozmaite amulety i naszyjniki. W zamierzchłych czasach noszono przy sobie Dłoń Fatimy, która chroniła przed urokiem. Amulet ten przywoływał duchy przodków, które stawały w obronie potomnych. W antycznej Grecji korzystano z owalnego talizmanu znanego jako talizman złe oko. Do dziś ów błyskotka jest dostępna w różnych miejscach na ziemi i przywożona jako pamiątka z pięknych wakacji. Talizman ten potraktować można w charakterze biżuterii, nosić na szyi lub zawiesić np. w samochodzie. Popularną formą walki z urocznym spojrzeniem było rozpalanie kadzidła  Okadzano nim pomieszczenie, w którym żyła osoba

pragnąca się ochronić przed złem. Równie dobrym sposobem była i jest nadal modlitwa. Wzywanie imienia boga lub bogów, jeśli mowa o antycznych czasach wpływało na świat duchowy i zagrożenia płynące z działań czarnomagicznych. Średniowiecze przyniosło przekonanie, że złe oko można zwalczać za pomocą koloru czerwonego. Ów przekonanie funkcjonuje nadal. Przy wózkach dziecięcych spotkać można czerwone kokardki, które mają na celu zniwelować działanie rzucanego świadomie lub nie uroku. We wschodnich rejonach Polski szeptuchy czynią gusła chroniące przed działaniem złego oka i szerzej odwracaniu uroków. Za pomocą kubka z wodą i rozżarzonego węgla można uchronić się przed złem.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *